Obserwatorzy

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą papierowa wiklina. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą papierowa wiklina. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 10 grudnia 2012

Święta tuż tuż......

Wielkimi krokami nadchodzą święta, właściwie to są tuż tuż. Udało się nam załapać na kiermasz świąteczny Huuuurrrra :) Pierwszy raz :) zobaczymy jak będzie.
Oto kilka prac, które zostaną tam przedstawione.





I na koniec różyczki, które zrobiłam z pomarańczowych skórek i które świetnie nadają się jako ozdoba np, na taką wiklinową czy szyszkową choinkę :)



Buziaczki

 


sobota, 17 listopada 2012

Gwiazdo, gwiazdko, gwiazdeczko :)

Sezon na ozdoby świąteczne w pełni :) U mnie jeszcze przed malowaniem a inne jeszcze się produkują a jeszcze chciałabym się nauczyć paru fajnych ozdób. Czy zdążę ? Się okaże :):):)



Dziękuję za przemiłe komentarze pod poprzednimi postami i życzę miłego weekendu :) niech moc będzie z Wami :)


czwartek, 15 listopada 2012

Choinkowo :)

Witam wieczorową porą a najbardziej pragnę przywitać nowe obserwatorki :) witajcie kochane w mych progach.

Dziś przedstawiam swoją skromną choineczkę, chyba nic o niej więcej nie muszę pisać bo raczej wszyscy wiedzą z czego jest zrobiona a dodatkowo przedstawiam do niej stojaczek, taki sobie sosnowy krzyżak :)


Dziś to tyle, reszta prac w produkcji :)
Buziaki :):):)

poniedziałek, 12 listopada 2012

Zapach świąt :)

Witajcie :)
Dawno nic nie napisałam, ale z wielką przyjemnością zaglądałam na Wasze blogi. Niemal na każdym zrobiło się niesamowicie świątecznie :)
Wasze prace są cudowne :):):)
Zacznę wpis od podziękowań za przyznane wyróżnienia, jest mi ogromnie miło za to, że podoba się Wam u mnie, i tak :)
Dziękuję za wyróżnienie od Łukasza i jego papierowego świata , od Weroniki i jej ręcznych robótek , i od Isski i jej świata związanego z papierem :)
Przepraszam tylko, że robię to tak późno ale tak wyszło a Was zapraszam do tych cudownych osób, zajrzyjcie tam i podziwiajcie ich pasję i w jaki sposób dzielą się nią z nami :)

A ja pokażę dziś Wam zeszłoroczne prace związane ze świętami, troszkę ich będzie ale mam nadzieję, że nie zanudzę Was tym wpisem a co do  teraźniejszych prac to się dopiero produkują :)
Choineczki z szyszek 



















Pierwsze choinki z papierowej wikliny, nawet papierowego stożka z brystolu nie usunęłam bo bałam się, że będą wiotkie i się rozlecą. Ale to były pierwsze :)




Od czegoś trzeba zacząć więc zrobiłam pierwsze wtedy wianki świąteczne i gwiazdę






Oraz bombki z kordonka, wstążki i świąteczny bukiet w koszyczku





To tyle na dziś :) buziaki :):):)


środa, 3 października 2012

Jesiennie :)



Liście jesienne leżą po brzegach dróg, mieniąc się jedną połową tęczy.
Wyglądają jak rozsypane róże wszelkich barw...

                 Maria Jasnorzewska Pawlikowska



Przedstawiam kolejny jesienny wianek z papierowej wikliny i cudownych liści klona.






Zobaczcie mój pierwszy spreparowany listek. Podobno najlepsze liście do preparowania to są te takie soczyście tryskające zielenią. Ja wzięłam pierwszy lepszy opadły już listek tak na spróbowanie. Wypadło na liść z klonu ale też i dębu, który niestety nie dał się spreparować. Za to klon jak na pierwszy raz wyszedł chyba dobrze.





Ta siateczka, która pozostała po starciu tego miąższu robi wrażenie. No cóż... ile to wszystko jest warte ?

I jeszcze jedno :)
Dostaąłm kolejne wyróżnienie od bardzo kochanej Sofki. Dziękuję z całego serduszka a Was kochani zapraszam w odwiedziny do niej. Uwierzcie, że warto :)





czwartek, 12 lipca 2012

A u mnie żniwa :)

Pada deszcz, grzmi, pomyślałam sobie co tu robić. Nazbierałam sobie wcześniej kłosów zbóż, trochę czerwonej kaliny i zastanawiałam się co zrobić. Właściwie to wiedziałam co zrobię ale jakoś  nie miałam czasu aby trochę przysiąść. A, że akurat padało no to wzięłam zakasałam ręce i oto efekt :)




A, że pozostało mi jeszcze muszelek postanowiłam dorobic je jako zawieszki do bransoletek.
I zrobiło się wakacyjnie :)





niedziela, 13 maja 2012

Uwaga - chwalę się :)

Tak, tak wiem. Jestem nieskromna i do tego niecierpliwa. Jeszcze nie skończyłam swojej filiżaneczki a już postanowiłąm się nią pochwalić.
Widziałam takie filiżaneczki jako koszyczki na kwiatuszki oraz jako ozdoba sama w sobie z dodatkiem spodka ( talerzyka ) Napatrzyłam się, napatrzyłam i sama musiałam też spróbować taki zrobić.
No i się zaczęło :)
Rurki to nie problem. Problemem było znalezienie odpowiedniej formy jako podstawy, aby filiżanka wyszła w miarę równa, no i za wzornik podpasował mi taki sobie niepozorny wazonik.
Mam nadzieję, że swoją rolę spełnił, chociaż filiżaneczka nie jest najpiękniejsza ani najrówniejsza :) ale moja pierwsza :)

Tak więc się chwalę i czekam na Wasze komentarze, te złe też mogą być :) przecież mogą wiele nauczyć :):):)




Miłej niedzieli Wam życzę :)


piątek, 23 marca 2012

Kłapouchy :)

Piękny, ciepły i słoneczny dzień. Z tego powodu wybrałam się na wiosenno - przedświąteczne porządki na cmentarz. Oj, było co robić, ale dałam radę :)

Pamiętacie tego zająca :)



Teraz wygląda tak :)



Ale o czymś zapomniałam - o czym ???



piątek, 16 marca 2012

Wiosennie :)

Słonko świeci tak pięknie i cieplutko grzeje, że nawet się w domu nie chce siedzieć :)
Ha, mam z tym dobrze, że mieszkam na wsi. Pszczółki wylatują już z uli, nawet pojawił się pierwszy motylek cytrynek, wieczorem wczoraj pięknie śpiewał kos lub słowik ( nie wiem który ) tylko wypatrywać pierwszego bociana. Pogoda super.
Pięknie kwitną przebiśnie




Sielsko i anielsko :)

I nawet zając wyszedł na trawkę :)





Miłego słuchania :)




wtorek, 13 marca 2012

Papierowa wiklina

Swoją przygodę z papierową wikliną zaczęłam od podglądania blogów, forów i innych stronek dotyczących zabawy z gazetą :)
Zanim nauczyłam się skręcać rurki to mnóstwo gazet wylądowało w piecu. Pierszym blogiem, który zaszczepił we mnie ziarenko było   http://szuwarkowezacisze.blox.pl/html

I tak oto powstał mój pierwszy koszyczek


Trochę koślawy a koślawy dlatego, że pierwszy.

 Kolejne były już o niebo lepsze :) chociaż i im brakowało wiele do ideałów tych, których naoglądałam się tak wiele.




Z kolejnych dwóch byłam już troszkę bardziej zadowolana, byly równiejsze i wydawały się dużo ładniejsze od poprzednich.





A, że jestem niecierpliwa i chcąca spróbować wielu technik to w następnym koszyczku wykorzystałam również metodę decoupage.
Nie zdobiłam jeszcze  koszyczka tą metodą ale co tam, na błędach się uczymy więc zrobiłam jak umiałam :)


Jeszcze  koszyczek, tym razem kwadratowy i kręcony ósemkowo ozdobiony wstążeczką





I serducho, które do dziś nie zostało pomalowane :):):)



Oceny pozostawiam oglądającym.
Za wszelkie uwagi będę wdzięczna :)






środa, 7 marca 2012

Świątecznie

Brrr. jak zimno.

Koszyk zając już schnie a w chwili przerwy zrobiłam sobie wiosenny wianek na drzwi :)







... i karczochowe jajco :)




A to są zeszłoroczne kurki z sianka :)




.... i jajeczko z kordonka :) takie troszkę większe :)


Były też inne stroiczki ale nie zdążyłam zrobić fotek  bo tak się podobały, że schodziły od ręki.

Ps. A już się robi następny koszyk zając ale inny niż ten tam niżej :):):)