Jestem padnięta. Nie mam ochoty na nic. Oprócz porządków w domu trzeba zrobić wiosenne sprzątanie również na podwórku. Na wsi nie ma zmiłuj. Bo jak sama nie zrobisz to nikt nie zrobi. Mąż w pracy, synuś w pracy, dwóch następnych szykuje się do wojska a poza tym to ile można mówić - zrób to czy tamto. Zgroza.
Sama szybciej zrobię.
A poza tym brak mi weny. Oczywiście tej twórczej więc pokażę Wam zaległe prace zanim zaczęłam pisać bloga.
To mój pierwszy taki naszyjniczek. Robiłam go na zamówienie i miałam cholernego stresa czy spodoba się klientce. Uff... spodobał się i to bardzo :)
Wszystkie koraliki miały być z drewna więc były dodałam tylko parę srebrnych ozdobników.
Drugi robiłam metodą wiązania sznurków. Również robiłam na zamówienie dla Koła Gospodyń Wiejskich. Miały być cztery komplety i miały być takie same i w czerwonym kolorze. Dodatkowo dorobiłam takie proste kolczyki. Im również się podobały
A jak Wam się podobają ?
Aby nuda była przyjemna, musi istnieć coś, z czym można ją porównać. – Terry Pratchett
Obserwatorzy
czwartek, 22 marca 2012
niedziela, 18 marca 2012
Zainspiruj się :)
piątek, 16 marca 2012
Wiosennie :)
Słonko świeci tak pięknie i cieplutko grzeje, że nawet się w domu nie chce siedzieć :)
Ha, mam z tym dobrze, że mieszkam na wsi. Pszczółki wylatują już z uli, nawet pojawił się pierwszy motylek cytrynek, wieczorem wczoraj pięknie śpiewał kos lub słowik ( nie wiem który ) tylko wypatrywać pierwszego bociana. Pogoda super.
Pięknie kwitną przebiśnie
Sielsko i anielsko :)
I nawet zając wyszedł na trawkę :)
Miłego słuchania :)
Ha, mam z tym dobrze, że mieszkam na wsi. Pszczółki wylatują już z uli, nawet pojawił się pierwszy motylek cytrynek, wieczorem wczoraj pięknie śpiewał kos lub słowik ( nie wiem który ) tylko wypatrywać pierwszego bociana. Pogoda super.
Pięknie kwitną przebiśnie
Sielsko i anielsko :)
I nawet zając wyszedł na trawkę :)
Miłego słuchania :)
czwartek, 15 marca 2012
Nie tylko papier...
Oprócz papierowej wikliny robię również i błyskotki.
Oto kilka bransoletek, które znalazły nowe właścicielki :)
...i następne ...
... ta była robiona na stópkę pewnej dziewczyny...
... a te trochę wymagały zaangażowania i cierpliwości...
Oto kilka bransoletek, które znalazły nowe właścicielki :)
...i następne ...
... ta była robiona na stópkę pewnej dziewczyny...
... a te trochę wymagały zaangażowania i cierpliwości...
Wszystkie były robione w pojedyńczych egzemplarzach więc nie ma takiej drugiej...
środa, 14 marca 2012
Hurrra... odzyskałam bloga :)
O zgrozo !!!
Tak tak zgroza i to czarna zgroza - usuneli mi bloga bo niby spamowałam
Ale teraz mam za to nauczkę. Więc raz na dwa tygodnie ewentualnie raz na miesiąc należy archiwizować swojego bloga na dysk twardy komputera, Będziemy miały szansę na odzyskanie wpisów oprócz komentarzy oczywiście.
Napisałam do nich, musiałam potwierdzić kody weryfikacyjne poprzez dwa sms-y i o dziwo w ciągu dwóch godzin odblokowali blog i przeprosili za nidogodność z ich zautoatyzowanej strony ( ach te automaty )
I'm happy :)
Tak tak zgroza i to czarna zgroza - usuneli mi bloga bo niby spamowałam
Ale teraz mam za to nauczkę. Więc raz na dwa tygodnie ewentualnie raz na miesiąc należy archiwizować swojego bloga na dysk twardy komputera, Będziemy miały szansę na odzyskanie wpisów oprócz komentarzy oczywiście.
Napisałam do nich, musiałam potwierdzić kody weryfikacyjne poprzez dwa sms-y i o dziwo w ciągu dwóch godzin odblokowali blog i przeprosili za nidogodność z ich zautoatyzowanej strony ( ach te automaty )
I'm happy :)
wtorek, 13 marca 2012
Papierowa wiklina
Swoją przygodę z papierową wikliną zaczęłam od podglądania blogów, forów i innych stronek dotyczących zabawy z gazetą :)
Zanim nauczyłam się skręcać rurki to mnóstwo gazet wylądowało w piecu. Pierszym blogiem, który zaszczepił we mnie ziarenko było http://szuwarkowezacisze.blox.pl/html
I tak oto powstał mój pierwszy koszyczek
Trochę koślawy a koślawy dlatego, że pierwszy.
Kolejne były już o niebo lepsze :) chociaż i im brakowało wiele do ideałów tych, których naoglądałam się tak wiele.
Z kolejnych dwóch byłam już troszkę bardziej zadowolana, byly równiejsze i wydawały się dużo ładniejsze od poprzednich.
A, że jestem niecierpliwa i chcąca spróbować wielu technik to w następnym koszyczku wykorzystałam również metodę decoupage.
Nie zdobiłam jeszcze koszyczka tą metodą ale co tam, na błędach się uczymy więc zrobiłam jak umiałam :)
Jeszcze koszyczek, tym razem kwadratowy i kręcony ósemkowo ozdobiony wstążeczką
I serducho, które do dziś nie zostało pomalowane :):):)
Oceny pozostawiam oglądającym.
Za wszelkie uwagi będę wdzięczna :)
Zanim nauczyłam się skręcać rurki to mnóstwo gazet wylądowało w piecu. Pierszym blogiem, który zaszczepił we mnie ziarenko było http://szuwarkowezacisze.blox.pl/html
I tak oto powstał mój pierwszy koszyczek
Trochę koślawy a koślawy dlatego, że pierwszy.
Kolejne były już o niebo lepsze :) chociaż i im brakowało wiele do ideałów tych, których naoglądałam się tak wiele.
Z kolejnych dwóch byłam już troszkę bardziej zadowolana, byly równiejsze i wydawały się dużo ładniejsze od poprzednich.
A, że jestem niecierpliwa i chcąca spróbować wielu technik to w następnym koszyczku wykorzystałam również metodę decoupage.
Nie zdobiłam jeszcze koszyczka tą metodą ale co tam, na błędach się uczymy więc zrobiłam jak umiałam :)
Jeszcze koszyczek, tym razem kwadratowy i kręcony ósemkowo ozdobiony wstążeczką
I serducho, które do dziś nie zostało pomalowane :):):)
Oceny pozostawiam oglądającym.
Za wszelkie uwagi będę wdzięczna :)
czwartek, 8 marca 2012
Dzień Kobiet
W Dniu Naszego święta,
Niech jedna o drugiej pamięta,
Niech się Nam zakręci w głowie,
Wypijmy na zdrowie :)
Najlepszego Dziewczynki :)
środa, 7 marca 2012
Świątecznie
Brrr. jak zimno.
Koszyk zając już schnie a w chwili przerwy zrobiłam sobie wiosenny wianek na drzwi :)
... i karczochowe jajco :)
A to są zeszłoroczne kurki z sianka :)
.... i jajeczko z kordonka :) takie troszkę większe :)
Były też inne stroiczki ale nie zdążyłam zrobić fotek bo tak się podobały, że schodziły od ręki.
Ps. A już się robi następny koszyk zając ale inny niż ten tam niżej :):):)
Koszyk zając już schnie a w chwili przerwy zrobiłam sobie wiosenny wianek na drzwi :)
... i karczochowe jajco :)
A to są zeszłoroczne kurki z sianka :)
.... i jajeczko z kordonka :) takie troszkę większe :)
Były też inne stroiczki ale nie zdążyłam zrobić fotek bo tak się podobały, że schodziły od ręki.
Ps. A już się robi następny koszyk zając ale inny niż ten tam niżej :):):)
niedziela, 4 marca 2012
Wielkanoc tuż tuż...
Święta zbliżają się wielkimi krokami.
Jak pisałam w powitaniu jestem zakręcona papierową wikliną. Podglądając czeskie koleżanki postanowiłam ukręcić zająca. Jest to pierwszy zając w moim życiu i ma pewne niedociągnięcia ale cóż uczymy się na błędach.
Oto on :) jeszcze przed malowaniem - nie mogłam się powstrzymać aby go tu nie pokazać. Jak tylko go pomaluję i przybiorę to natychmiast się nim pochwalę :)
:)
Jak pisałam w powitaniu jestem zakręcona papierową wikliną. Podglądając czeskie koleżanki postanowiłam ukręcić zająca. Jest to pierwszy zając w moim życiu i ma pewne niedociągnięcia ale cóż uczymy się na błędach.
Oto on :) jeszcze przed malowaniem - nie mogłam się powstrzymać aby go tu nie pokazać. Jak tylko go pomaluję i przybiorę to natychmiast się nim pochwalę :)
:)
piątek, 2 marca 2012
Jak zrobić gałązkę wierzby z baziami :)
Święta zbliżają się wielkimi krokami i nadejdzie czas na robienie palemek. Więc postanowiłam zrobić dla Was krótki kursik foto na zrobienie gałązki bazi. Mam nadzieje, że się przyda :)
I mamy gotową gałązkę. Powodzenia w działaniu :):):)
I mamy gotową gałązkę. Powodzenia w działaniu :):):)
czwartek, 1 marca 2012
Inspiracje - lampy
Przedstawiam ciekawy sposób na wykorzystanie zbędnych nam już rzeczy. Dziś są to
śmieci które w dużej mierze lądują w naszym koszu, a które możemy przetworzyć i wykorzystać dalej.
Lampa z 200-stu plastikowych łyżeczek
Żródło klik
Ta lampa wykonana jest z sześciu wytłaczanek na jajka z otworami połączonymi klipsami biurowymi. Można ją w łatwy sposób złozyć i rozłożyć. Przyznam, że dość ciekawe rozwiązanie :) Projekt Joanny Figurniak.
Oto następne rozwiązanie lampek zrobionych z pociętych wytłaczanek po jajkach. Pomysł ciekawy – w wersji designerskiej do salonu lub bardziej romantycznej oprawy do sypialni kobiecej.
A na koniec lampa z kolorowych parasolek do drinków.
I jeszcze lampa .........same zgadnijcie ???
Recykling daje man wiele możliwości do inspiracji.
No to do dzieła :)
Znalezione w sieci :):):)
śmieci które w dużej mierze lądują w naszym koszu, a które możemy przetworzyć i wykorzystać dalej.
Lampa z 200-stu plastikowych łyżeczek
Żródło klik
Ta lampa wykonana jest z sześciu wytłaczanek na jajka z otworami połączonymi klipsami biurowymi. Można ją w łatwy sposób złozyć i rozłożyć. Przyznam, że dość ciekawe rozwiązanie :) Projekt Joanny Figurniak.
Oto następne rozwiązanie lampek zrobionych z pociętych wytłaczanek po jajkach. Pomysł ciekawy – w wersji designerskiej do salonu lub bardziej romantycznej oprawy do sypialni kobiecej.
A na koniec lampa z kolorowych parasolek do drinków.
I jeszcze lampa .........same zgadnijcie ???
Recykling daje man wiele możliwości do inspiracji.
No to do dzieła :)
Znalezione w sieci :):):)
Subskrybuj:
Posty (Atom)






