Obserwatorzy

Google+ Followers

poniedziałek, 23 lipca 2012

Z niedzielnego spaceru :)

Pogoda wczoraj sprzyjała spacerom. Wreszcie zaświeciło słonko. Postanowiłam zaraz po obiedzie przejść się na pobliskie łąki. Po drodze uzbierałam troszkę kurek oraz kwiatków, z których oto powstał ten wianuszek.




A teraz mam małą prośbę do Was, abyście swoimi komentarzami zachęciły pewną osóbkę do założenia bloga i pisania w nim o wszystkim co ją otacza. Ona czyta i podgląda inne blogi ale nie ma odwagi zabrać się za własny.
Ostatnio powiedziała mi, że jej świat jest zamknięty i ograniczony, że nie ma w sobie pasji ( a właśnie, że ma bo potrafi szyć, szydełkować itp, tylko trzeba je rozwinąć ), że jej pisanie byłoby chaotyczne i że każdy z nas ma swoje problemy i nikt nie chciałby czytać jej bazgrania i jeszcze np dołować się jej problemami.
Powiedziałam jej, że tu jest mnóstwo osób z pasją, z problemami, z którymi się tu dzielą a my swoimi komentarzami potrafimy zdziałać cuda, potrafimy dodać im skrzydeł do dalszego działania, że rady, które ktoś doda z dobroci serca może przyjąć do siebie lub tylko tak po prostu przeczytać i uśmiechnąć się.
 
Więc czekam na Wasze komentarze, które Ona przeczyta, a ja postaram się jeszcze bardziej aby pisała i dzieliła się z nami swoimi troskami i radościami i będę pierwszą czytelniczką.

Do dzieła :):):)


sobota, 21 lipca 2012

Możesz pomóc !!!

Wystarczy tak niewiele. Tylko 4 ml krwi aby uratować ludzkie życie. Każda istota zasługuje na pomoc. Każdemu człowiekowi należy pomagać w potrzebie.
Więc jeśli mieszkasz w okolicach Szczecina - pomóż i zarejestruj się jako dawca szpiku. Możesz uratować życie tej konkretnej nastolatce lub innemu potrzebującemu  Twojego wsparcia jakim jest życiodajny szpik. To nic nie kosztuje, to nie boli. A satysfakcja bezcenna.

                      Dobro powraca :)


Nie czekaj, nie zwlekaj.
Pomóż


czwartek, 12 lipca 2012

A u mnie żniwa :)

Pada deszcz, grzmi, pomyślałam sobie co tu robić. Nazbierałam sobie wcześniej kłosów zbóż, trochę czerwonej kaliny i zastanawiałam się co zrobić. Właściwie to wiedziałam co zrobię ale jakoś  nie miałam czasu aby trochę przysiąść. A, że akurat padało no to wzięłam zakasałam ręce i oto efekt :)




A, że pozostało mi jeszcze muszelek postanowiłam dorobic je jako zawieszki do bransoletek.
I zrobiło się wakacyjnie :)