Obserwatorzy

Google+ Followers

czwartek, 29 marca 2012

Jajecznie :)

Wiecie co :) byłam dzisiaj na takich malutkich warsztatach malowania pisanek woskiem. Mam tyle latek co mam ale nigdy jeszcze nie malowałam jajek woskiem. U mnie w rodzinie zazwyczaj jajka drapiemy dopiero po nałożeniu koloru.



Żródełko fotki. tu   ( swoich fotek nie mam, ponieważ wcześniej nigdy nie obfotografowywałam  prac )


A tu proszę. Śmiechu i zabawy co niemiara. Chwiejąca się ręka, koślawe maluneczki.
Zawsze podziwiałam osoby robiące ( malujące ) takie piękności aż sama spróbowałam ale jakoś nie widzę się w tym. Nie mam aż takich zdolności malarskich mimo, że wzorki w sumie należą do prostych. Ale liczy się również zdecydowane prowadzenie ręki co jak na pierwszy raz nie wychodzi tak pięknie jakbyśmy sobie tego życzyły.
Ale obiecuję, że powrócę do tej zabawy w malowanie bo mi się podobało. Warsztat czyni mistrza :):):)

A oto foteczki z tychże warsztacików :)







Tak patrząc na te fotki to nawet te jajeczka nie wydają się takie złe :)


poniedziałek, 26 marca 2012

Moje księgi :)

Okna już pomyte, porządki porobione ( te w domku oczywiście ), jeszcze pozostało troszkę na dworze do pograbienia i moge powiedzieć, że święta prawie zapukały do drzwi.

Na wielkanocne ozdóbki w domku jak na razie nie mam czasu więc przez jakiś czas pokażę Wam to co robiłam wcześniej.

Oto moja pierwsza księga okolicznościowa zrobiona na Dzień Matki



Ta druga była zrobiona na zamówienie dla niesfornej uczennicy :)  oczywiście w podzięce :)



A te mini dyplomy robiłam dla dzieci ze świetlicy na Dzień Babci i Dziadka :)



Są skromne ale lubię minimalizm ( co za dużo to nie zdrowo :)  )

 Przyjmę każdą krytykę.




piątek, 23 marca 2012

Kłapouchy :)

Piękny, ciepły i słoneczny dzień. Z tego powodu wybrałam się na wiosenno - przedświąteczne porządki na cmentarz. Oj, było co robić, ale dałam radę :)

Pamiętacie tego zająca :)



Teraz wygląda tak :)



Ale o czymś zapomniałam - o czym ???



czwartek, 22 marca 2012

Wiosenne porządki

Jestem padnięta. Nie mam ochoty na nic. Oprócz porządków w domu trzeba zrobić wiosenne sprzątanie również na podwórku. Na wsi nie ma zmiłuj. Bo jak sama nie zrobisz to nikt nie zrobi. Mąż w pracy, synuś w pracy, dwóch następnych szykuje się do wojska a poza tym to ile można mówić - zrób to czy tamto. Zgroza.
Sama szybciej zrobię.

A poza tym brak mi weny. Oczywiście tej twórczej więc pokażę Wam zaległe prace zanim zaczęłam pisać bloga.

To mój pierwszy taki naszyjniczek. Robiłam go na zamówienie i miałam cholernego stresa czy spodoba się klientce.  Uff... spodobał się i to bardzo :)   Wszystkie koraliki miały być z drewna więc były dodałam tylko parę srebrnych ozdobników.






Drugi robiłam metodą wiązania sznurków. Również robiłam na zamówienie dla Koła Gospodyń Wiejskich. Miały być cztery komplety i miały być takie same i w czerwonym kolorze. Dodatkowo dorobiłam takie proste kolczyki. Im również się podobały


A jak Wam się podobają ?


niedziela, 18 marca 2012

Zainspiruj się :)

Zobaczcie jak można wykorzystać pojedyńcze i niepotrzebne już serwetki, którym można nadać  nową formę tak aby cieszyły nasze i znajomych oczy :)





Żródło  klik

oraz inny klosz  


Żródło  klik


piątek, 16 marca 2012

Wiosennie :)

Słonko świeci tak pięknie i cieplutko grzeje, że nawet się w domu nie chce siedzieć :)
Ha, mam z tym dobrze, że mieszkam na wsi. Pszczółki wylatują już z uli, nawet pojawił się pierwszy motylek cytrynek, wieczorem wczoraj pięknie śpiewał kos lub słowik ( nie wiem który ) tylko wypatrywać pierwszego bociana. Pogoda super.
Pięknie kwitną przebiśnie




Sielsko i anielsko :)

I nawet zając wyszedł na trawkę :)





Miłego słuchania :)




czwartek, 15 marca 2012

Nie tylko papier...

Oprócz papierowej wikliny robię również i błyskotki.
Oto kilka bransoletek, które znalazły nowe właścicielki :)





...i następne ...



... ta była robiona na stópkę pewnej dziewczyny...


... a te trochę wymagały zaangażowania i cierpliwości...







Wszystkie były robione w pojedyńczych egzemplarzach więc nie ma takiej drugiej...



środa, 14 marca 2012

Hurrra... odzyskałam bloga :)

O zgrozo !!!
Tak tak zgroza i to czarna zgroza - usuneli mi bloga bo niby spamowałam
Ale teraz mam za to nauczkę. Więc raz na dwa tygodnie ewentualnie raz na miesiąc należy archiwizować swojego bloga na dysk twardy  komputera, Będziemy miały szansę na odzyskanie wpisów oprócz komentarzy oczywiście.
 Napisałam do nich, musiałam potwierdzić kody weryfikacyjne poprzez dwa sms-y i o dziwo w ciągu dwóch godzin odblokowali blog i przeprosili za nidogodność z ich zautoatyzowanej strony ( ach te automaty )

I'm happy :)

wtorek, 13 marca 2012

Papierowa wiklina

Swoją przygodę z papierową wikliną zaczęłam od podglądania blogów, forów i innych stronek dotyczących zabawy z gazetą :)
Zanim nauczyłam się skręcać rurki to mnóstwo gazet wylądowało w piecu. Pierszym blogiem, który zaszczepił we mnie ziarenko było   http://szuwarkowezacisze.blox.pl/html

I tak oto powstał mój pierwszy koszyczek


Trochę koślawy a koślawy dlatego, że pierwszy.

 Kolejne były już o niebo lepsze :) chociaż i im brakowało wiele do ideałów tych, których naoglądałam się tak wiele.




Z kolejnych dwóch byłam już troszkę bardziej zadowolana, byly równiejsze i wydawały się dużo ładniejsze od poprzednich.





A, że jestem niecierpliwa i chcąca spróbować wielu technik to w następnym koszyczku wykorzystałam również metodę decoupage.
Nie zdobiłam jeszcze  koszyczka tą metodą ale co tam, na błędach się uczymy więc zrobiłam jak umiałam :)


Jeszcze  koszyczek, tym razem kwadratowy i kręcony ósemkowo ozdobiony wstążeczką





I serducho, które do dziś nie zostało pomalowane :):):)



Oceny pozostawiam oglądającym.
Za wszelkie uwagi będę wdzięczna :)






czwartek, 8 marca 2012

Dzień Kobiet

W Dniu Naszego święta,
Niech jedna o drugiej pamięta,
Niech się Nam zakręci w głowie,
Wypijmy na zdrowie :)



Najlepszego Dziewczynki :)

środa, 7 marca 2012

Świątecznie

Brrr. jak zimno.

Koszyk zając już schnie a w chwili przerwy zrobiłam sobie wiosenny wianek na drzwi :)







... i karczochowe jajco :)




A to są zeszłoroczne kurki z sianka :)




.... i jajeczko z kordonka :) takie troszkę większe :)


Były też inne stroiczki ale nie zdążyłam zrobić fotek  bo tak się podobały, że schodziły od ręki.

Ps. A już się robi następny koszyk zając ale inny niż ten tam niżej :):):)